Całkiem nie taka mała apokalipsa jaką nam szykuje brat swego brata na posadzie ministra dopiero się zbliża... Tak jak premier Gliński praktycznie zlikwidował - zamienił na bankomat do krojenia rządowej kasy - Narodowy Stary Teatr w Krakowie, tak jego partyjny niewyspany kolega przy władzy właśnie likwiduje pozostałości tego, co przywykliśmy uznawać za żywy teatr : 1. maseczki jako rozsadnik zarazy, 2. kwarantanna likwidująca naturalną odporność i zasiewająca wśród widzów nieufność, 3. "lockdown" paraliżujący gospodarkę i wpędzający ludzi w bezrobocie, nędzę i inflację oszczędności... To dopiero początek narzucania inwigilacji i rozbudowanej kontroli szykowanej nam przez PiS rozpędzony do wybrania nam swego prezydenta. Wizja Orwella się spełnia, a brak profesjonalności lub cynizm rządzących daje do myślenia. "Dobra zmiana" zmarnowała wszystko co było do zmarnowania, bez wzięcia odpowiedzialności za swe zaniechania. Cenzura i permanentne blokowanie tego, co pr...
DZIENNIK o SPRAWACH, OSOBACH i SZTU(CZ)KACH: "Do źródeł płynie się zawsze pod prąd, z prądem płyną tylko śmieci"