"... pisać, czy nie pisać, krawat mieć ślicznie zapięty" Słuchać Norwida na przykład w interpretacji Niemena. Ja o czernieniu papieru bez powodu, co być może mnie także dotyczy, bo chęć zostawienie czegoś po sobie nie jest sama w sobie powodem do śmichu. Ale... Co jest ważne dzisiaj może stracić znaczenie pojutrze, i odwrotnie - notatka o codzienności staje się świadectwem obyczaju i życiowego znoju. Ależ talent (!), talent (!) zakrzyknie publika znudzona przesytem. OK, tyle, że nie wiadomo kto ma o nim rozstrzygać. Pokupność - wielkość nakładów i sprzedanych biletów? Ba, a odkrycie po latach? Teatru nie da się odłożyć na półkę, by go odkryć pó...
... mam swoje lata - tratata, lecz to nie likwiduje młodzieńczego przyzwyczajenia. O co biega spytacie? To proste: patrząc przez okna widzę tylko codzienną krzątaninę i ani grama świata wyobrażonego. Ja to rozumiem, co nie oznacza, że tak się powinna spełniać humanistyczna powinność. Po to uczęszczałem po uniwersytetach, by dziś spłacać to, co dostałem od swoich mistrzów, dalej. Zatem nie milczał, gdy w przestrzeni publicznej szerzy się niekompetencja i polityczne nadużycia. Inteligent ma swe obowiązki, z których nikt go nie zwalnia, a tchórzostwo to nie jest cecha do naśladowania. Odwaga cywilna w czasach, gdy bomby nie lecą na łeb z rana, powinna być kultywowana. Mieć swoje zdanie i umieć go bronić to jest cecha przed którą warto uchylać kapelusza. Pytanie jest takie, czy ważniejszy jest upór, czy wiedza , bo uparciuchów gotowych pouczać nie brakuje. Zatem wracamy do problemu autoryt...