Przejdź do głównej zawartości

Posty

to do meritum...

 Skoro nie wybieram się na wojnę to przynajmniej agituję za działalnością, która mniej kosztuje,               a odkłada się w umyśle na same pożyteczne role: od imponowania swojej lubej do zadawaniu szyku na przykład w Instytucie Teatralnym (żartuję)... Taki na przykład Julio Cortazar tak się czule wywnętrza o sobie: Wyjść można od czegokolwiek, od pudełka zapałek, wiatru na dachu, od etiudy numer 3 Skriabina, od bajki o kocie w butach; niebezpieczeństwo tkwi w tym, że potem  t r z e b a  dotrzeć, nie bardzo wiadomo do czego, ale dotrzeć. Nie ma rozprawy o metodzie, bracie, wszystkie mapy są zwodnicze poza tą serca ...                         Rozglądanie się dookoła nic nie da ponieważ to gdzieś jest tutaj, jest mapą serca, tak rzadko wysłuchiwanego, jako punkt wyjścia, który jest miejscem przybycia... W czuwaniu jest południe serca zatopionego w codzienności. Ta meto...
Najnowsze posty

jak to na wojence ładnie, kiedy ułan...

 Znamy tę piosenkę, która "grzała" naszych - przynajmniej moich - rodziców, gdy ojczyzna była               w niebezpieczeństwie, a dzisiaj? Kiedyś czytałem  ankietę, w której studenci na pytanie o swój ewentualny udział w wojnie odpowiadali, że raczej by "spier-papier"...                                                            I trudno im się dziwić: wszystko związane z wartościami patriotyzmu zostało obśmiane, bo nie służy bogaceniu portfela, czyli przedsiębiorczości. Z jednej strony to dobrze, że młody człowiek zamiast "przysposobienia wojskowego" uczy się języków     i ekonomii w praktyce, ale przykład Ukrainy dowodzi, że zawieszenie na kołku ducha rycerskiego może się skończyć ruskim najazdem. Na szczęście nie jestem od tego, by się kompetentnie wypowiadać na temat wydatków bud...

czy...?

 Czy skoro każdy widzi - każdy, doprawdy ? - że jest tylko gorzej, to czy sztuka cokolwiek może? Oczywiście znamy z historii postawy artystów zaangażowanych, niektórzy nawet poświęcali życie za bycie w zgodzie z tym, co głosili.                                                                                                                  Czy świat się od tego zmienił? Ależ skądże! Czy w takim razie zamykać się po pracowniach i tylko tworzyć? Pytanie retoryczne! Świadomy siebie i czasu, w którym żyje twórca nie może się zamykać na to, co za oknem. Nawet, gdyby nie chciał, to wrażliwość musi go kierować ku temu czym żyje wspólnota, inaczej sam siebie skaże na margines. Nie namawiam kogokolwiek na poli...

już się nie złoszcząc...

... już się nie złoszcząc na teatr, który jest, bo innym być nie chce, albo nie umie - ja sobie poczytam to, co mnie "kręci" i robi mądrzejszym od tego, co usiłują sprzedać "organizacje widowni". Dlaczego miałbym się spodziewać na przykład po Jasiu K., że odpuści ambicji i zacznie czytać literaturę, a nie własne wariacje, i popisywać się nimi...                                                                                        Owszem, teatr zna pojęcie inscenizacji , lecz jeśli odstaje ona poziomem myślowym od oryginału, to trzeba by ją kwalifikować raczej jako egotyczne popisywanie się.                                                    ...

wyrażając...

Wyrażając swoją dezaprobatę dla współczesnego naszego teatru nie popadam w antyintelektualizm ,  lecz chcę podkreślić, że za swego długiego życia widziałem lepszy: mądrzejszy teatr   i bliższy temu czym żyjemy; nie piszę o publicystyce, bo w tę nasze teatrały same popadają bez świadomości, ale o "wąchaniu czasu" (kto to powiedział?), czyli byciu za pan brat z wydarzeniami egzystencjalnymi. Uważam, że w sztuce lepsza jest droga od "ogółu do szczegółu" niż odwrotnie. Tylko metafora daje  spojrzenie uogólniające, poszczególne egzemplifikacje gubią się w natłoku zdarzeń. Domyślam się, że Hamlet po XX zjeździe mówił współczesnym więcej o świecie niż nasze "post-teatry". Pranie sumienia jakie zafundował królowi i matce duński książę była - to ciągle aktualna psychodrama - dotkliwsza niż nasze tu teatralne deklaracje polityczne płynące ze sceny, bo na widowni siedzą obywatele, że się tak wyrażę, różnej konduity. Becket każąc czekać swym bohaterom mówił o naszej k...

inter arma silent Musee

 W czasie wojny Muzy milczą! Ale, czy powinny? Przykład chociażby Baczyńskiego, czy Trzebińskiego przemawia za tym, że to byłaby strata dla kultury i naszego pojmowania świata straumatyzowanego, bo opis ze środka piekła jest wartościowszy od obiektywnego.                                                                     Mam na półce chociażby Oksanę Zabużko, Ukrainkę, czy dramaty z temu "Insekt", które są świadectwem tego, co się dzieje poza narracją heroiczną, o człowieku obnażonym. Mój ulubiony pisarz Albert Camus też krążył wokół tych zagadnień. Byłoby, oczywiście, lepiej gdybyśmy nie musieli czytywać takich świadectw, ale nawoływania o pokój     i rozbrojenie kończą się zawsze tym samym: agresją na słabszego. Skoro na olimpiadach bierzemy się za bary w imię dumy narodowej, flagi i hymnu, to trudno s...

bez t.

 ... "stwierdziła, że chłopcy uważają wszystkie dziewczyny za brzydkie, o ile nie są ubrane . Powiedziała, że wąż przez kilka dni przebywał w towarzystwie Ewy, ale zauważył ją dopiero wtedy, kiedy Adam kazał jej przywdziać listek figowy; wąż już tam był, bo to jego Bóg strącił z nieba..."            William Faulkner