... no tak! Nigdy za nim nie przepadałem, szczególnie w teatrze, bo ideologizuje swe pochodzenie i niekoniecznie jest za Ojczyzną jako wspólnotą, lecz rozumiem poczucie krzywdy, bo sam pracując kiedyś w Chorzowie nasłuchałem się specyficznych pretensji. Jedno pamiętam na pewno: etos pracy , ale i specyficzny patriotyzm, który każe patrzeć na przybyszy z wyższością. Pamiętam koncert Rolling Stonesów na Stadionie śląskim, gdy podsiadła mnie ekipa techniczna z teatru w ...
"... pisać, czy nie pisać, krawat mieć ślicznie zapięty" Słuchać Norwida na przykład w interpretacji Niemena. Ja o czernieniu papieru bez powodu, co być może mnie także dotyczy, bo chęć zostawienie czegoś po sobie nie jest sama w sobie powodem do śmichu. Ale... Co jest ważne dzisiaj może stracić znaczenie pojutrze, i odwrotnie - notatka o codzienności staje się świadectwem obyczaju i życiowego znoju. Ależ talent (!), talent (!) zakrzyknie publika znudzona przesytem. OK, tyle, że nie wiadomo kto ma o nim rozstrzygać. Pokupność - wielkość nakładów i sprzedanych biletów? Ba, a odkrycie po latach? Teatru nie da się odłożyć na półkę, by go odkryć pó...