Uparcie będę propagował c z y t a n i e zamiast oglądactwa , czyli książki pod ręką, a nie własne dup.ko na fotelach w teatralnych tingel-tanglach. I to nie jest sugestia zgorzkniałego starca tylko doświadczenie z "niejednego pieca" wynikłe, bo dzisiaj teatr - jaki jest - spasował z poziomu i rozwoju intelektualnego "lecąc" łatwym i przyjemnym do przeżucia towarem, by się podobać - to znaczy dobrze sprzedać . I to dotyczy nawet takich "buntowszczyków" jak Janek, z czubkiem, K. który zachowując pozory tylko przy.....la na gitarach, by mu młodzi basowali, a nie byli prowokowani do myślenia. I nawet jeśli jem...
... już chyba o tym wspominałem, ale zapomniałem: mój ukochany profesor i dyrektor, Zbigniew Zapasiewicz uczył nas, że każdy utwór dramatyczny należy analizować z aktorami jak gdyby to był kryminał , czyli: kto zabił i jakie były tego przyczyny, bo to jest powód wzbudzenia zainteresowania publiki. Piszę o tym dlatego, że w sztuce można/należy posługiwać się "sposobami" sprawdzonymi wcześniej, niekoniecznie szczerość jest najlepszą metodą eksplikacji, która chw...