Twardoch, Twardochem - to przeszłość, a dzisiaj (od wczoraj) zanurzyłem się w uzależnieniach: Lewrance'a Osbornea: "Balladzie o drobnym kanciarzu"; podobno jest film z Colinem Farrellem. Ciekawe, że jak długo żyję nigdy nie ulegałem pasjom (no, z wyjątkiem teatru). Ani totolotek, ani karcięta nie miały w moim życiu miejsca. Pewnie dlatego, że duże pieniądze to nie moja broszka...
Tylko w miłości bywałem zwolennikiem wysokich temperatur, bo codzienna egzystencja zadowalała mnie tym, co da się pozyskać bez uzależnienia; myślę o sobie, że nie byłem nigdy do kupienia.
Pieniądze, pieniądze - to tylko w musicalu, bo w życiu miewałem inne priorytety.
Komentarze
Prześlij komentarz