... Mój blog jest przedstawiany w Sieci jako " kontrowersyjny "... Czy można sobie wymarzyć lepszą reklamę? Zatem poważnie: nie siedzę we łbie "Admina" i nie mam pojęcia kto i z jakich pozycji go dmucha do takich poczynań. Mogę jedynie uprzejmie przypomnieć, że cenzura jest u nas z a k a z a n a i każdy łamiący prawo sam się ośmiesza wystawiając na pośmiewisko. Miałem już kiedyś takiego "ober majstra" z witryny publicznej e.teatr - i co? Słuch po nim zaginął, a ja robię swoje i dla wielu czytelników - mam o tym sygnały - jest to robótka pożyteczna. Bo jedynie wolna polemika z przykazaniami władzy - każdej władzy! - daje nam, suwerenowi, przypominam, poczucie sprawczości i kontrolę urzędolenia... To byłoby śmieszne, gdyby nie działo się naprawdę, lecz to nie zmienia mojego myślenia. Będę robił co mi dyktuje s u m i e n i e - bo to jest jedyny mój sędzia. Reszta nie będzie milczeniem!
DZIENNIK o SPRAWACH, OSOBACH i SZTU(CZ)KACH: "Do źródeł płynie się zawsze pod prąd, z prądem płyną tylko śmieci"