Nowe, choć stare lektury to dzisiaj dla mnie Nabokow Vladimir z "Rozpaczą"...
O szaleńcu? Wydawca zachwala, że bohater zamierza dokonać morderstwa swojego sobowtóra... Jeszcze nie doczytałem, ale coś mi się wydaje, że to nie kryminał, ale podświadomość, bo zabójstwo części swego ego to Freud, który wskazywał na tatusia.
Literatura to miłość deklaruje Rosjanin, zapalony szachista, i jeden z najważniejszych pisarzy ubiegłego wieku. "Rozpacz" jest (?) / była zakazana w prototypowym państwie policyjnym - bo?
"Kiedyś twierdziłem - pisze Autor - że komunizm jest na dłuższą metę czymś wielkim i niezbędnym, że nowa Rosja Radziecka tworzy wartości wspaniałe, jakkolwiek niepojęte dla umysłów ludzi Zachodu i niemożliwe do przyjęcia dla radykalnie zubożałych i rozgoryczonych emigrantów, że historia nie znała dotąd takiego entuzjazmu, takiej wiary w nadchodzące ujednolicenie wszystkich".
Attention! Czy to nie uniwersalny problem każdego, kto ma problem ze sobą; wskażcie mi takiego, który może się tego wyprzeć. Ja nie, bo to jest t w ó r c z e.
Jednak, czy dzieło zostanie docenione? Dziękuję, chcę mieć wolną drogę ucieczki: "z gębą w rękach?"
Komentarze
Prześlij komentarz