«Zgromadzeni w krakowskim Starym Teatrze na premierze "Masary" widzowie (sporo znanych twarzy) mieli świadomość, że to test. Uda się nowemu dyrektorowi Markowi Mikosowi, czy nie uda. Teatr nadal gra głównie spektakle z czasów Jana Klaty. Pierwsza premiera, "Dom Bernardy Alba" została obwołana przez recenzentów klęską. Mikos to wciąż negatywny bohater "Wyborczej" czy "Newsweeka". A Klata to symbol oporu przeciw władzy PiS, choć wcześniej, przed przegraną w konkursie, usilnie do tej władzy się umizgiwał. - to dopiero druga premiera w sezonie, który po pół roku zarządzania trzema (czterema) scenami i pół setką aktorów, także wg. zgłoszonej przez siebie aplikacji konkursowej tych premier powinien mieć pięć do ośmiu (kodeks pracy przewiduje ośmiogodzinny dzień pracy: dla aktorów, cztery godziny rano na próbie i cztery wieczorem jako przedstawienie)... KOMU SIĘ PODOBA? "Masara" to współczesne dzieło litewskiego dramaturga Mariu...
DZIENNIK o SPRAWACH, OSOBACH i SZTU(CZ)KACH: "Do źródeł płynie się zawsze pod prąd, z prądem płyną tylko śmieci"