Fejsbunio, czy jak mu tam straszy /ostrzega przed moim blogiem, że "zawiera treści kontrowersyjne". Brawo! Nie mam sobie nic do zarzucenia, ale wiadomo, że reklama jest dźwignią... Ja tylko o teatrze i od czasu do czasu o artystach - co myślę, a tu proszę, należy ostrzegać. Gdybym zarozumiale uznał, że w dobie gadania "ogródkiem" ja przemawiam prosto z mostu, to takie ostrzeżenie administratora miałoby podstawy na rynku konformistycznym, ale z wolna, moje ambicje są usytuowane gdzie indziej. Czyli co? Ano, totalniactwo, bo jeszcze nie cenzura prewencyjna, lecz rozpowszechnianie przekonania, że Wielki Cenzor czuwa. Pociecha w tej grotesce jest taka, że niejaki Kato Starszy był sławny już w Rzymie, a imię jego znaczyło mądrala ... Tak to czemu nie!
... zamiast liści będą spadać komuniści ... czy jakoś tak skandowało się roku pamiętnego twarzą w twarz w hełmach przed zwartymi formacjami ZOMO (ktoś jeszcze pamięta "zmilitaryzowane oddziały milicji obywatelskiej") na moment przed podaniem tyłów i ucieczką z manifestacji patriotycznej w oparach gazu łzawiącego? No, właśnie, patriotyczna piosenka dziś ma zmieszaną tonację i nie bardzo wiadomo komu należy się medal (za to do mnie zgłoszono się w sprawie kombatanckich zasług Ojca, lecz ja nie nadstawiam biusta za czyjeś, bo w sprawie Ojczyzny należy służyć bez wynagrodzenia). A przecież wojna - domowa - trwa i nie bardzo wiadomo kto zwycięża. To rzecz sumienia i najprostszego rozstrzygnięcia: trza być z bitymi przeciwko (zawsze) bijącym! Dlatego moja misja znalazła się na outcie, bom za stary na knucie, a smarowanie po internetach ma, nie mam złudzeń, żadną skuteczność. Róbmy swoje - zamiast "co chceta", bo w Ojczyźnie jest wiele do posprzątania, niekoniecznie z d...