... a walka polityczna, nic tylko się nasila . Kiedyś bym powiedział, że dział w tym jakowaś zaborcza siła, lecz dzisiaj trzeba pukać w niskie czoła własnych wybrańców. Zatem? To może nasza wina? Trzeba się było zastanawiać przez chwilę nad powierzeniem im państwa, a nie wrzucać do urny akt własnego poddaństwa. Wart Pac pałaca, a pałac Paca... A mnie żal, że Ojczyzna nic, tylko się zatraca. Oj, dana, dana, doloż ty kochana, nie ma o czym śpiewać od samego rana. cdn
Czytam Milana Kunderę "Pisać, cóż za dziwny pomysł" i wspominam swe własne peregrynacje do do "zlatej Prahy" do Andrzeja Jagodzińskiego z Grażynką... Andrzej - wtedy korespondent GW - prowadził nas do piwiarni, gdzie przesiadywał Vaclaw Havel, autentyczny bohater, nie to co nasz Bolek-Wałęsa rewolucji godnościowej; prezydenta nie spotkaliśmy, ale Andrzej po piwie zgarniał swe bardzo długie włosy pod przygotowaną marynarkę i udawał się na oficjalną audiencję na Hradczany. To były czasy... Za to robiłem jego "Kuszenie" w Teatrze Nowym w Łodzi, choć niejaka Marcheluk jeździła mi po głowie i zamiast uczyć się tekstu zajmowała się wyrzucaniem z posady dyrektora Hutka; wikipedia pisze, że to były "trudne lata" - oj tak, bo brać aktorska zajmowała się zupełnie czym innym. Za to Kundera zawsze dobrze robi na poczucie humoru i jeszcze potrafi żartobliwie rysować. Ponieważ był zakochany, zakochany w kobiecie, która patrzyła jego rany i zaprosiła go do swe...