... zamiast liści będą spadać komuniści... czy jakoś tak skandowało się roku pamiętnego twarzą w twarz w hełmach przed zwartymi formacjami ZOMO (ktoś jeszcze pamięta "zmilitaryzowane oddziały milicji obywatelskiej") na moment przed podaniem tyłów i ucieczką z manifestacji patriotycznej w oparach gazu łzawiącego?
No, właśnie, patriotyczna piosenka dziś ma zmieszaną tonację i nie bardzo wiadomo komu należy się medal (za to do mnie zgłoszono się w sprawie kombatanckich zasług Ojca, lecz ja nie nadstawiam biusta za czyjeś, bo w sprawie Ojczyzny należy służyć bez wynagrodzenia).
A przecież wojna - domowa - trwa i nie bardzo wiadomo kto zwycięża. To rzecz sumienia i najprostszego rozstrzygnięcia: trza być z bitymi przeciwko (zawsze) bijącym!
Dlatego moja misja znalazła się na outcie, bom za stary na knucie, a smarowanie po internetach ma, nie mam złudzeń, żadną skuteczność.
Róbmy swoje - zamiast "co chceta", bo w Ojczyźnie jest wiele do posprzątania, niekoniecznie z dużej litery; co może oznaczać, że opowiadam się za pozytywizmem - romantyk z urodzenia.
Komentarze
Prześlij komentarz