Fejsbunio, czy jak mu tam straszy /ostrzega przed moim blogiem, że "zawiera treści kontrowersyjne". Brawo! Nie mam sobie nic do zarzucenia, ale wiadomo, że reklama jest dźwignią...
Ja tylko o teatrze i od czasu do czasu o artystach - co myślę, a tu proszę, należy ostrzegać.
Gdybym zarozumiale uznał, że w dobie gadania "ogródkiem" ja przemawiam prosto z mostu, to takie ostrzeżenie administratora miałoby podstawy na rynku konformistycznym, ale z wolna, moje ambicje są usytuowane gdzie indziej.
Czyli co?
Ano, totalniactwo, bo jeszcze nie cenzura prewencyjna, lecz rozpowszechnianie przekonania, że Wielki Cenzor czuwa.
Pociecha w tej grotesce jest taka, że niejaki Kato Starszy był sławny już w Rzymie, a imię jego znaczyło mądrala...
Tak to czemu nie!
Komentarze
Prześlij komentarz