"W dniu, w którym Florentino A. zobaczył w atrium katedry Ferminę D. w pełni panującą nad swoją kondycją kobiety światowej, powziął niezłomne postanowienie, że musi zdobyć nazwisko i fortunę, aby stać się jej godnym. Nawet przez chwilę nie postało mu w głowie, iż jej stan cywilny jest sporą niedogodnością..."
Oto ulubiona lektura Przyjaciela - Lecha R. Co na to "przewodnia/przodownica" Ósemka - Ewa W.?
Komentarze
Prześlij komentarz