Igrzysko zastępuje dziś wojnę? Kiedyś ją zawieszało i przenosiło rywalizację z pola bitwy na stadion; dzisiaj m o r d o w a n i e to honor (sic!) Rozpętuje pseudo patriotyzm i nacjonalistyczne emocje.
Baron C. w grobie się przewraca, bo z najszczytniejszej idei można uczynić narzędzie propagandy narodowej w imię której głosi się wyższość swoją nad wszystkim, co nie moje. Z drugiej strony, może to i lepiej, by rzucać dyskiem - ścigać się na nartach - niż granatem i bombardować.
Sport dla przyjemności i hartu ducha przeszedł do historii na rzecz zawodowości.
Mam z tym osobiste wspomnienie z wczesnej młodości. Mój ojciec był kapitanem żeglarstwa śródlądowego, i pośród własnych przygód na morzu, koniecznie chciał mnie wychować na mistrza sportowego, posyłając na zgrupowania kadry zawodniczej. Ja się buntowałem, bo oprócz rygorów nie chciałem poświęcać przyjemności dla obowiązku.
Ciekawe, bo przecież będąc reżyserem też odstępowałem od różnego rodzaju plebiscytów "lepszości" na rzecz satysfakcji swojej i aktorów. Pamiętam, że po jednej z premier czołowy aktor w teatrze wygłosił przesłanie, iż gdyby po latach dowiedział się o jakiejś odnowie w teatrze, to zadzwoniłby do mnie wiedząc, że musiałem maczać w tym palce.
Dlatego ponad wszystko warto się zapisywać w pamięci ludzkiej niekoniecznie przez wysiłek fizyczny, ale dając dobry przykład. Niejaki Hamlet jest tego dowodem.
Komentarze
Prześlij komentarz