Przejdź do głównej zawartości

Więcej czytam

 Więcej czytaj zamiast patrzeć przed siebie...

To podobno stare ruskie przysłowie, które przytaczam na usprawiedliwienie? No nie, żartuję. Przecież świat w książkach jest o wiele ciekawszy niż ten za oknem, zatem po zaspokojeniu najpierwotniejszych potrzeb należy się odizolować i zanurzyć w książkach.

Na przykład w "Buddenbrookach" Thomasa Manna o świecie, który przetrwał w mentalności kupieckiej niekoniecznie tylko zachodniego sąsiada, zatem daje wgląd...

Z czytania pożytek może niewielki w praktycznych potyczkach codziennych, za to jaki dystans do tej pogoni za nie wiadomo czym.

Zajmowanie czasu na literki zwalnia z wielu czynności, którymi marnujemy sobie czas i nerwy, a przecież można inaczej.

Uważam, że nic nas nie goni, tylko sami sobie utrudniając życie narzucamy rygory i obowiązki - a trzeba być wolnym! Śmiało puszczać wodze wyobraźni i sięgać tam, gdzie zazwyczaj wzrok nie sięga (już Mickiewcz miał tę intuicję).

Zastanawiam się czasami, czy gust czytelniczy mi się zmienia, czy to co przeczytane już mnie nie kręci. Chyba jednak Dostojewski i np. Szekspir nie zostali odstawieni na półkę, bo lubię do nich wracać, jak do starych przyjaciół - bardziej dorosły, no, powiedzmy stary, zatem patrzący inaczej.

Chcę powiedzieć, że marność tego świata można sobie wynagrodzić bogactwem wyobraźni, która rozwija się między okładkami.

Czyli?

Sami wiecie, nie będę nikogo pouczać.👨

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

carstwo, proszę bardzo. Na chwałę Moskwy

Bałem się tej premiery i wiem, czego się bałem. Widziałem Peter Steina kiedyś "Oresteję" i "Księcia Homburgu", oraz dekadę temu "Wallensteina" i "Mewę" w Berliner Ensemble i w Rydze; to był zawsze wielki teatr idący za literaturą i piorunująco grany - powiedziany! Szanuję wiedzę reżysera o epoce i to, że uważa t e k s t za skarbnicę wszystkiego, co teatrowi najpotrzebniejsze. Nie ma w nim tylko wykonawców; aktorzy są, albo nie ma takich, którzy potrafią udźwignąć konwencję, w której to od nich wszystko - sens, wyraz, energia - zależy, bo mimo "filmowej" obrazowości inscenizacji, to aktor decyduje o wadze sprawy; albo to, co robi przechodzi przez rampę, albo zostaje w jakimś muzeum Pana Steina, jako ilustracja... W teatrze Peter Steina trzeba, jak (niektórzy) Niemcy, Anglicy i Rosjanie - umieć mówić , czego Seweryn swoich nie nauczył, albo nie wymagał.  Pod tym względem premierę w Teatrze Polskim "Borysa Godunowa" Alek...

SZTUKA BYCIA

 Ostatnio pasjami zaczytuję się w Coeetzee'm - ulubionym autorze Warlika (?) Po Gombrowiczu, Dostojewskim, Szekspirze, T. Mannie i Orhanie Pamuku to się zrobił mój "topowy" pisarz. Przyznaję się do tego troszku z konfuzją, bo mam wrażenie, że ulegając trendom zaniżam poziom; to literatura na służbie - słuszna, owszem, owszem - ale, przede wszystkim, poprawna politycznie, czyli nie żeby wolna myśl i wyobraźnia, ale... Nie człowiek / psychologia, lecz "sprawa", zatem, jakby na to nie spojrzeć, p o l i t y k a. Nie żebym wymagał od pisarstwa spełniania jakichś określonych zadań, lecz bez rozpętywania wyobraźni i sięgania tam, gdzie wzrok nie sięga, twórczość mnie interesuje i ... horyzontów nie poszerza. Dla siebie mam takie osobiste kryterium tego, co mnie zachwyca: nie, że coś jest "nowatorskie", ale, że mi się to śniło - przeczuwałem to - nie potrafiąc samemu zapisać, zrealizować... Czyli, kręci mnie nie tyle nowatorstwo, co sięganie do tajemnicy mojej...

Sobie życzę w Nowym Roku

 Zdrowia - po rozjechaniu mnie przez samochód - przede wszystkim, i nowych fascynujących k s i ą ż e k. Mam ich w bibliotece już tyle, co na zdjęciu u Marii Janion, ale ciągle mi mało; nie papieru, lecz doznań. Bo w książkach jest zapisany świat, którego brakuje za oknem: ciekawszy, bardziej złożony i, co ważne, dający do myślenia. To z książek wyrusza się w podróż, która nie ma końca i żadnych ograniczeń. To z papieru można wykreować rzeczywistość ze swoich/naszych marzeń! Tylko z książek.  Dlatego czytanie - nie mówiąc o "czernieniu papieru" - jest remedium na świat, w którym brakuje wzorów. Tylko w książkach można znaleźć emocje i bohaterów, z którymi chciałoby się spotkać i pogadać; tylko  tam, tylko w książkach... Jeśli propaguję tu jakiś "eskapizm" to jako obronę przeciw przeciętności i małości naszych codziennych dążeń, bo to tam świat rozpościera się na miarę naszych potrzeb. Dlatego więcej czytając nie muszę tak uważnie "patrzeć przed siebie"... C...